20.02.2012 – w drodze do Puerto Montt i jak to tutaj z Niemcami bywa

Przychodzi czas opuścić Villaricę. Szczerze – wcale nam się nie chce. Jednak zasiedzieliśmy się tutaj już za długo i trzeba ruszać dalej. Pożegnanie z naszymi hostami. Obiecujemy przyjechać, gdy urodzi się ich córeczka. Droga do Puerto Montt obfituje w częste postoje i … jeżynę. Postoje, bo posuwamy się z każdym stopem o kolejne 10 km. No cóż, odległości miedzy miastami są tutaj niewielkie (nie to co na północy Chile), a wszyscy, włączając w to ciężarówki, podróżują tu od miasteczka do miasteczka. Jeżyna, bo jest jej tutaj pełno 🙂 Służy jako ogrodzenie, bo kolce skutecznie uniemożliwiają wtargnięcie do ogródka każdemu nieproszonemu gościowi. Poza wypełnianiem funkcji żywopłotu, jeżyna to tutaj chwast. Rośnie wszędzie i prawie  nikt je nie zbiera. Oczywiście z wyjątkiem nas 🙂 i innych autostopowiczów.

Jadąc tak kawałek po kawałku, wieczorem docieramy do położonej nad uroczym jeziorkiem miejscowości Frutillar. W tle trzy wulkany, w tym najpiękniejszy – Osorno. Drewniane domki ze spadzistymi dachami, architektura jakby zapożyczona z alpejskich miasteczek. W sumie nie ma się co dziwić. Miasto zostało ufundowane przez osadników niemieckich.  Ślady niemieckiej kolonizacji można znaleźć, nie tylko w architekturze, ale również w kuchni. Do tego stopnia, ze “kuchen” stały się tradycyjnym deserem w tej części Chile. Znajomo brzmiące nazwy hoteli tez nie pozostawiają wątpliwości: Bauernhaus, czy Hotel Frau Holle.

Na południu Chile Niemców można spotkać wszędzie. Większość Chilijczyków z północnej Patagonii  może pochwalić się korzeniami niemieckimi. Pochwalić, gdyż tutaj jest to powód do dumy.

Pierwsi osadnicy niemieccy zaczęli przyjeżdżać do Chile na początku XIX w. Jednak kolonizacja niemiecka na dobre rozpoczęła się w 1845 r. wraz z wejściem w życie tzw.  prawa selektywnej imigracji. Dzięki niemu przedstawiciele średniej i wyższej klasy społecznej (m.in. niemieccy osadnicy) mieli możliwość osiedlania się w południowych rejonach Chile, a dokładnie od Valdivi do Puerto Montt. Dzisiaj w centrum Puerto Mont można zobaczyć pomnik niemieckich osadników – sympatycznej rodzinki z pieskiem 🙂

Jednak nie wszyscy Niemcy, którzy przyjechali do Chile, to sympatyczne rodzinki. Po drugiej wojnie światowej znalazło tutaj schronienie wielu zbrodniarzy hitlerowskich. Pod ciepłymi skrzydełkami wujaszka Pinocheta schronili się miedzy innymi Paul Schäfer i Walter Rauff. W ramach wdzięczności za okazaną gościnne służyli rada na temat stosowania tortur i budowania obozów koncentracyjnych.

Reklamy

~ - autor: Los Polacos w dniu 24 marca 2012.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: