No to lecim…

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

25 godzin, mnóstwo spania i mnóstwo jedzenia. Spania mnóstwo, gdyż ciągle próbowaliśmy dogonić świt kryjący się gdzieś za horyzontem. Niedaleko, ale ciągle poza zasięgiem. Udało się dopiero w drodze z Dominikany. Panama, zachwalana strefa wolnocłowa i mnóstwo sklepów. I większość rzeczy w cenach takich, jak w Polsce. Cóż, na zakupy raczej nie opłaca się lecieć. Dla klimatu również nie warto. Za oknem buro i ponuro, w hali klimat żywcem wzięty z działu nabiałowego szanującego swych klientów hipermarketu, który nie szczędzi na klimatyzacji. Ale po wyjściu… Tak… Wreszcie czujemy, że jesteśmy nieco gdzie indziej. Chmury nie oznaczały, że jest chłodno. Myśl, że w Ekwadorze może być jeszcze goręcej ostudziła nieco nasz zapał… Ale potem już szybki lot, pierwsze rozmowy Kasi po hiszpańsku i wysiadka w Quito, które powitało cudownie chłodnym wiatrem. W końcu to ponad 2800 m npm. Zadziwiające, ale bagaż doleciał wraz z nami, nasze wizy „dla misjonarzy i wolontariuszy” zostały przyjęte uśmiechem i nawet oczekujące nas siostry się znalazły 🙂 A potem droga do Santo Domingo de los Colorados. 400 zakrętów, deszcz, śnieg i grad, wyprzedzanie na czwartego z wyciągniętą zamiast kierunkowskazu ręką, wioska specjalizująca się w pieczonych prosiakach wiszących tuż obok przejeżdżającego, a zaraz po niej wioska, w której chyba każdy wyrabia słodycze – skręt kiszek bardzo prawdopodobny 😉 A całkowicie pewne podczas tej drogi jest znalezienie się w Raju. Miejscowość o nazwie Paradiso przejeżdża się szybko. Szeroko otwarte oczy i szczelnie zamknięte szyby. Ponoć nie jest najbezpieczniejsza. A skoro mówią o tym nawet miejscowi, to znak, że naprawdę trzeba uważać. Naprawdę…

Reklamy

~ - autor: Los Polacos w dniu 8 września 2011.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: