Przepis na wolontariat w Ameryce Południowej

Zatem…

  • koło godziny internetu dziennie przez czas niewiadomy 😉
  • zalogowanie się na wszelakich portalach społecznościowych w rodzaju Facebook, Twitter, Nasza Klasa, Couch Surfing, Hospitality Club, co tam jeszcze znacie…
  • wynalezienie wszystkich osób z Polski w tychże krajach
  • odsiew mało obiecujących profili
  • pozostawienie wszystkich wyglądających na społeczników (my za grupę docelową obraliśmy misjonarzy i misjonarki → często prowadzą/mają kontakt z domami dziecka, itd.)
  • napisanie naprawdę dobrego maila …
  • … i posłanie go 😉
  • czekanie na odpowiedź, nieraz dłuuuugie

Co do naszego przepisu, to oparliśmy go na nieco już nieświeżej Naszej Klasie i zawsze smakowitym CouchSurfingu. Z tym, że ten drugi nie pomógł wiele. Dostaliśmy sporo kontaktów do organizacji tworzących programy dla wolontariuszy lub raczej dla turystów, którzy chcą trochę popracować. Zatem spania i jedzenia za pracę raczej nie ma, za to pewnie pracy jest niewiele. W każdym razie warto użyc tej drugiej strony do weryfikacji miejsca, w które jest szansa pracować. Poza tym CS jest niesamowitą ideą i zawsze warto ją promować, co niniejszym czynię.

Za to Nasza Klasa o dziwo zadziałała i udało się! Jesteśmy TU! 🙂

Reklamy

~ - autor: Los Polacos w dniu 3 września 2011.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: